Temat tego artykułu pojawił się w grze Call of Duty: Black Ops Cold War.

Bell – kryptonim postaci w Call of Duty: Black Ops Cold War. Pełni rolę głównego/ej bohatera/ki i grywalnej postaci. Postać nie ma ustalonej osobowości. Gracz może wybrać jakie cechy ma postać oraz określić jej pochodzenie.

Biografia

Początki

Wszelkie prawdziwe dane osobowe "Bella" takie jak pochodzenie, narodowość, czy imię są nieznane. Jedyne co wiadomo, to że był on jednym z najlepszych agentów radzieckiego oficera i agenta znanego jako Perseus. Perseus stworzył lojalną sobie grupę ludzi, którzy podobnie jak on sądzili, że zachodnie imperia ze Stanami Zjednoczonymi na czele dążą do zniszczenia Związku Radzieckiego, a władze ZSRR radzą sobie z tym zagrożeniem za słabo. Grupa Perseusa, w skład której wchodzili (oprócz "Bella") przestępca Anton Wołkow, major Wadim Rudnik, amerykański podwójny agent Robert Aldrich oraz irański bojówkarz Arash Kadivar postanowiła wykorzystać swoje wpływy, aby na własną rękę zniszczyć USA i świat kapitalizmu.

Incydent na lotnisku

W styczniu 1981 roku wraz z Arashem Kadivarem pojechali na lotnisko w Trabzonie w Turcji. Mieli z niego wyruszyć do Berlina Wschodniego z transportem broni dla Wołkowa, następnie zatrzymać się w Dudze na Ukrainie i stamtąd odlecieć na Wyspy Sołowieckie, gdzie mieściła się kwatera Perseusa. Kadivar miał trochę inne plany. Będąc zazdrosnym oraz widząc w jego osobie konkurencję dla siebie w obozie Perseusa, strzelił do niego na pasie startowym próbując go zabić.

Szczęśliwie dla bohatera, w tym samym czasie w Trabzonie przebywała ekipa CIA pod dowództwem Russella Adlera, która miała na celu wyeliminowanie Kadivara odpowiedzialnego za tzw. kryzys z zakładnikami w Teheranie. Przed śmiercią Irańczyk wyjawił Amerykanom, że najgroźniejszy agent ZSRR, Perseus, uaktywnił się. Po tym Adler zobaczył rannego bohatera, po czym go odratował i zabrał do kwatery CIA.

Pranie mózgu

Amerykanie wiedzieli jak groźny dla świata zachodu jest Perseus. Wiedzieli też, że żołnierz którego uratowali w Trabzonie jest jego człowiekiem. Aby dowiedzieć się czegoś od niego, poddali go działaniu MK Ultra - tajnego programu prania mózgu CIA. Za pomocą MK Ultra Adler wraz z agentką MI6 Helen Park wykasowali część jego wspomnień oraz zaimplementowali mu całkowicie nowe. Dzięki temu bohater uwierzył, że od 1967 roku działa w amerykańskiej armii oraz wywiadzie (część nowych wspomnień została zrobiona na podstawie wspomnień Adlera z wojny w Wietnamie). Dzięki temu CIA zyskała zaufanie bohatera. Po tym Adler nadał mu nową tożsamość - wymyślił mu imię, nazwisko, przeszłość oraz osobowość. Po wszystkim nadał mu pseudonim - "Bell".

Pierwsza misja w CIA

Po udanym eksperymencie Adler wraz z "Bellem", agentką Park oraz agentem Lazarem Azoulayem wyruszył na pierwszą misję. Celem był Anton Wołkow, radziecki przestępca działający w NRD oraz współpracownik Perseusa. Miał on się spotkać w Berlinie Wschodnim z Franzem Krausem 24 lutego. Komórka Adlera wzięła się więc do roboty.

Pod osłoną nocy agenci przedostali się tunelem metra za wschodnią część muru berlińskiego. Rozdzielili się. "Bell" miał spotkać się w barze z kontaktem operacyjnym aby podsłuchać przebywającego tam Krausa. Ta część misji nie powiodła się - do baru weszła komunistyczna służba Stasi i ostrzegła Krausa, żeby spotkał się z Wołkowem gdzie indziej. Wtedy nieprzyjaciel zaczął przeszukiwać lokal w poszukiwaniu zachodnich agentów. Agentka Jasona Hudsona obiecała zatrzymać wrogów i kazała "Bellowi" uciekać przez toaletę, co ten uczynił. Po tym Adler nakazał mu spotkać się z Lazarem w sklepie z elektroniką. Aby dotrzeć do celu, "Bell" musiał używać pistoletu z tłumikiem, ponieważ wokół było wielu żołnierzy oraz funkcjonariuszy Volkspolizei. W końcu dociera na miejsce. Tam Park dowiaduje się, że Kraus zmienia miejsce spotkania z Wołkowiem. Zdecydowano, aby "Bell" potajemnie wszedł do mieszkania Niemca i podłożył mu nadajnik do teczki, by móc wyśledzić lokalizację Wołkowa. Plan się jednak nie powiódł. Kiedy bohater umieścił nadajnik w neseserze, usłyszał krzyki dochodzące z szafy Krausa. Okazało się, że leżała tam skrępowana Greta Keller, agentka Hudsona z baru. Zanim "Bell" zdołał jej pomóc, od tyłu podszedł go Kraus i ogłuszył, a następnie zabrał ich obu do bazy Wołkowa. Rosjanin przez chwilę ich przesłuchiwał, lecz wtedy nastąpiła odsiecz agentów CIA. Rozpoczęła się strzelanina pomiędzy nimi a Specnazem, którą ostatecznie wygrali ci pierwsi. Wołkow został zabity lub pojmany.

Misja na Ukrainie

Materiały znalezione w teczce Krausa zawierały zdjęcie bomby atomowej oraz lokalizację pewnego interesującego obiektu militarnego gdzieś na Ukrainie. CIA wysłało więc tam "Bella" i Franka Woodsa aby zdobyli jak najwięcej informacji z tego miejsca.

W nocy dwójka agentów dostała się na miejsce. Ich oczy ujrzały ogromny betonowy budynek nieznanego przeznaczenia. Obaj postanowili wykorzystać sprzyjające warunki i zaczęli torować sobie drogę do wewnątrz. Wybijali broniami z tłumikiem pojedynczych żołnierzy aż dotarli do środka. Tam Woods nakazał "Bellowi" robienie zdjęć wszystkiego co wygląda na przydatne. Wkrótce udało im się dotrzeć do dziwnie wyglądającego miejsca, które wyglądało jak typowe amerykańskie miasteczko. Okazało się, że jest to poligon wybudowany przez Rosjan, aby ćwiczyć na nim taktyki w wypadku ewentualnej inwazji na USA. Na poligonie znajdował się Specnaz, więc Woods rozkazał eliminację wrogów. Doszło do strzelaniny, która przeciągnęła się na cały obiekt. Zwycięsko wyszli z niej jednak Amerykanie. Po jakimś czasie udało im się dotrzeć do serwerowni. Tam "Bell" miał za zadanie wyszukanie przydatnych informacji o bombie atomowej Perseusa. Znalazł nagranie głosowe, w którym Jason Hudson rozmawia z dowódcą amerykańskiego wywiadu Emersonem Blackiem o tym, że bomba jądrowa, którą Perseus wykradł z Berlina Wschodniego była amerykańska. Całkowicie zdezorientowany tym Woods zabrał dowody na to i zaczął uciekać z miejsca. Na zewnątrz Sowieci zastawili na uciekinierów pułapkę - ciężkozbrojnego żołnierza oraz transporter opancerzony. Udało im się wszystkich pokonać, po czym obaj przejęli kontrolę nad transporterem. "Bell" obsługiwał jego działo, dzięki czemu udało im się uciec z Ukrainy.

Po wszystkim Adler, Woods i Alex Mason zaczęli wypytywać Hudsona o zaginioną atomówkę. Okazało się, że Hudson zataił przed agentami że kradziona bomba jest amerykańska. Po tym dopowiedział, że to była część większego projektu polegającego na tym, aby ukryć po jednej bombie w największych europejskich miastach, by powstrzymać ewentualną sowiecką inwazję na Stary Kontynent.

Łubianka

Kolejna misja "Bella" polegała na tym, aby zakraść się do Łubianki, centrali KGB w Moskwie, aby wykraść z tamtejszego archiwum listę nazwisk uśpionych radzieckich agentów na terenie USA zanim zrobi to Perseus. 9 marca 1981 roku "Bell" wraz z Adlerem zakradli się do gmachu. Tam podwójny agent z KGB, Dmitrij Belikow załatwił im mundury oraz kartę dostępu do archiwów, które znajdowało się na najniższym piętrze instytutu. Gdy obaj dotarli na miejsce, zdjęli mundury i zaczęli strzelaninę z obecnymi tam ochroniarzami. Gdy dotarli do wentylacji, "Bell" podłożył tam bombę z gazem, na wypadek gdyby przydał się plan B. Następnie obaj znaleźli się przy komputerze z archiwum. Bohater rozpoczął pobieranie, lecz w tym czasie nastąpił kontratak KGB. Amerykanie bronili się zaciekle i wkrótce zabrali dyskietkę z danymi agentów. Po tym uciekali bocznym wyjściem, eliminując kolejne grupy Rosjan. Gdy Adler zauważył, że komuniści pojmali Belikowa, rozkazał "Bellowi" realizaować plan B. Ten odpalił zdalnie ładunek z gazem w wentylacji. Substancja otruła nieprzyjaciół, a Belikow przetrwał, gdyż "Bell" szybko nałożył mu maskę. Następnie cała trójka uciekła do windy, gdzie znaleźli pancerze oraz karabiny maszynowe dzięki którym szybko przebili się do wyjścia, gdzie czekał na nich Lazar z ewakuacją. Wkrótce wszyscy zdołali uciec z Moskwy.

Kuba

Dyskietka z Łubianki zawierała dane wszystkich uśpionych agentów działających na terenie USA. Uwagę agentów CIA przykuło nazwisko Theodore'a Hastingsa, naukowca zajmującego się w przeszłości bombami z projektu Greenlight. Według danych miał on się znajdować w opuszczonej placówce w Hawanie na Kubie. Oznaczało to, że prawdopodobnie znajdował się tam też Perseus i skradziona bomba.

13 marca komórka wywiadowcza Adlera w pełnym składzie znalazła się na miejscu. Od razu z opuszczonej placówki otworzyły do nich ogień kubańskie bojówki. Nie mogli oni jednak sprostać wyszkoleniu Amerykanów i wkrótce CIA przebili się oni przez ich gniazda ich CKM-ów. Wtedy się rozdzielono. Adler, Woods oraz Mason zaczęli oczyszczać pokoje na lewo, a Lazar, Park i "Bell" - na prawo. Agenci co chwila natrafiali na naukowców, do których z jakiegoś powodu strzelali ludzie Perseusa. Park, Lazar i "Bell" przebili się przez wszystkie pokoje i pole minowe do pokoju sterowania kamerami. Za ich pomocą odnaleźli bombę atomową. Była ona otoczona przez trójkę naukowców w pokoju 27-B. Wkrótce ujrzeli, że nieznana osoba przyszła do pokoju, po czym zastrzeliła naukowców i zniszczyła kamerę. Agenci czym prędzej wybrali się do rzeczonego pokoju by sprawdzić co się stało. Tam odnaleźli prawie martwego Hastingsa. Wyjawił im on prawdziwe cele Perseusa - nie chciał on zdetonować bomby w Waszyngtonie. Chciał on wydobyć ze skradzionej bomby kody detonacyjne do każdej atomówki umieszczonej przez Amerykanów w Europie, aby je wysadzić i obarczyć winą Stany Zjednoczone. Po tym naukowiec umarł. Park, Lazar i "Bell" musieli jednak uciekać na dach w celu ewakuacji. W międzyczasie Perseus uciekł z Kuby helikopterem. Agenci mieli w tym czasie jednak ważniejsze sprawy. Miejsce ewakuacji było oblężone przez atakujących Kubańczyków. Nie pomogło nawet wsparcie samolotu AC-130. Wkrótce przybył śmigłowiec ewakuacyjny. "Bell" zaczepił się na linkę wyciągającą do helikoptera, lecz w tym momencie nastąpiła eksplozja. "Bell" miał czas na zabranie ze sobą do śmigłowca tylko jednej osoby i musiał dokonać wyboru czy ratować Park czy Lazara.

Przesłuchanie

Adler, który obiecał prezydentowi zatrzymanie Perseusa, widział, że kończy mu się czas, a do tego problem z bombami wydawał się poważniejszy niż przedtem. Musiał więc chwycić się swojej ostatniej deski ratunku. Wiedział, że "Bell" był człowiekiem Perseusa i że ten mógł mu zdradzić skąd wysłany zostanie sygnał do detonacji.

14 marca Adler dokonał iniekcji śródmózgowej na "Bellu". Bohater zaczął doświadczać czegoś w rodzaju snu, lecz reagował na bodźce z zewnątrz. Russell zaczął mu wtedy opowiadać różnego rodzaju wspomnienia z wojny w Wietnamie i wmawiał mu, że to jego historie. Każde wspomnienie kończyło się dotarciem do czerwonych drzwi od bunkra Perseusa. Adler liczył na to, że jak zacznie wmawiać "Bellowi" fałszywe wspomnienia zakończone czymś co łączy go z Perseusem, to ten sobie przypomni choćby szczegół co do miejsca skąd mają być odpalone bomby atomowe. Wszystko jednak zdawało się na nic. Ilekroć "Bell" we wspomnieniach dochodził do czerwonych drzwi jego mózg odmawiał mu dostępu do tego co działo się za nimi. W końcu ekipa CIA się poddała. Wybudzono bohatera ze snu i opowiedziano mu całą prawdę. Adler wyjawił "Bellowi", że jego cała tożsamość, pseudonim oraz wspomnienia z wojny w Wietnamie to fikcja, aby wzbudzić jego zaufanie, a on sam jest tak naprawdę byłym człowiekiem Perseusa. Po tym zmusił go on po raz ostatni do tego, aby przypomniał sobie skąd zostaną odpalone bomby.

"Bell" przypomina sobie, że Perseus chciał zdetonować atomówki z Wysp Sołowieckich na Morzu Białym. Adler czym prędzej telefonuje do prezydenta, po czym wojska USA organizują zmasowaną akcję szturmu na kompleks Perseusa. Dochodzi do dużej strzelaniny. "Bell" dostaje rozkaz zniszczenia dział PLOT, aby bombowce Hudsona mogły zniszczyć to miejsce. Jedno udaje się zdezaktywować. Kiedy podkładał ładunek przy kolejnym, samoloty w końu nadleciały. Baza została permanentnie zniszczona, a "Bell" zostaje przysypany przez gruzy. Wkrótce Adler, Woods oraz Mason znajdują go jednak i ratują. Ekipie udało się ocalić miliony Europejczyków przed śmiercią. Jakiś czas później Adler przechadza się z "Bellem" gdzieś nad morzem. Mówi mu, że bardzo wiele poświęcił, lecz on poprosił go o jeszcze jedno poświęcenie mówiąc, że "to nic osobistego". W tym momencie Adler i "Bell" wycelowali w siebie nawzajem pistolety. Dalszy los "Bella" pozostaje nieznany.

"Bell" przypomina sobie, że ładunki mają zostać odpalone z Wysp Sołowieckich, lecz kłamie Adlerowi mówiąc, że zdarzy się do w rejonie radaru "Duga" na Ukrainie. Na miejscu okazuje się, że to miejsce jest puste i wtedy wychodzi na jaw kłamstwo "Bella". Bohater chwilę dyskutuje ze swoim dowódcą na temat tego, czy Ameryka była warta ratowania oraz na temat wcześniejszego postępowania agentów. Po tym Adler odbezpiecza swój karabin i zabija "Bella". Wszystkie bomby w Europie zostają odpalone, a winą zostają obarczone Stany Zjednoczone.

"Bell" przypomina sobie, że ładunki mają zostać odpalone z Wysp Sołowieckich, lecz kłamie Adlerowi mówiąc, że zdarzy się do w rejonie radaru "Duga" na Ukrainie. Adler mu wierzy. Gdy grupa przygotowuje się do misji, "Bell" w tajemnicy przed wszystkimi kontaktuje się z Rosjanami mówiąc im, aby dokonali zasadzki na agentów CIA. Na miejscu okazuje się, że to miejsce jest puste i wtedy wychodzi na jaw kłamstwo "Bella". Wtedy bohater daje Sowietom znak do zasadzki i rozpoczyna się strzelanina. "Bell" zabija Lazara/Park, Woodsa, Masona i Adlera. Po tym podchodzi do niego Perseus i wręcza mu krótkofalówkę, aby to on miał zaszczyt wydania rozkazu odpalenia bomb. Wszystkie bomby w Europie zostają odpalone, a winą zostają obarczone Stany Zjednoczone. Następnie Perseus już układa plany na późniejsze lata. Żałuje lojalnych mu ludzi, którzy zginęli oraz wydaje "Bellowi" rozkazy zabójstwa tych, którzy przeżyli i zdradzili Sowietów.

Ciekawostki

  • Po raz pierwszy w grach od Treyarch od czasu Call of Duty: World at War, postać jest niema. Teoretycznie porozumiewa się z innymi ale gracz tego nie słyszy.
  • Wybranie imienia i nazwiska powoduje, że przy rozpoczęciu misji jest podawane. Jednak do postaci mówi się przez jej kryptonim.
  • Jest drugą postacią w serii Black Ops, którą to gracz tworzy. Pierwszą jest "Gracz" z Black ops III.
  • Jako kobieta, można wziąć udział w walce w Wietnamie w 1968 r. po stronie amerykańskiej, co jest nieścisłością, gdyż kobiety nie służyły wtedy czynnie w armii po stronie USA.
  • Ma pewne podobieństwa z Masonem. Tak jak on, po pierwszej misji został poddany praniu mózgu przez wroga, przełamuje to w przedostatniej misji która również jest wypełniona halucynacjami.
  • Podczas misji "Ślepa uliczka" gracz może podejść do samochodu Kadivara i do woli strzelać do rannego "Bella" bez żadnych konsekwencji.
  • Gracz przed misją "Złamana szczęka" może wybrać mu kolor skóry, jednak w poprzedniej misji wyraźnie widać, że siedzący w aucie Kadivara "Bell" jest biały.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.