FANDOM


Codghostsicon

Ziemia niczyja- trzecia misja kampanii w Call of Duty: Ghosts.

Opis Edytuj

Po misji Nowy wspaniały świat Elias Walker wysłał swoich synów (Davida i Logana) do miejsca zwanego "Ziemią niczyją". Był to pas zniszczeń spowodowanych uderzeniem rakiet ODIN 10 lat temu znajdujący się pomiędzy Los Angeles i San Diego. Jest to miejsce niebezpieczne w którym pełno pól minowych i żołnierzy Federacji. Dwójka Amerykanów zostaje tam wysłana na zadanie specjalne. Misja zaczyna się, gdy nasi protagoniści wraz z psem Rileyem doszli na miejsce. Tam pies atakuje trójkę wrogów, dzięki czemu Duchy mogą iść dalej. Przechodzą wtedy przez miejsce, w którym mieszkali przed rozpoczęciem wojny. Potem zatrzymują się w pewnym miejscu. Logan musi użyć kamery zamontowanej na swoim psie, by zobaczyć co dzieje się na działce obok. Riley przeszukuje pobliskie domy w poszukiwaniu worgów. Likwiduje przy tym paru nieprzyjaciół, co daje przejście braciom. Wtedy dokonują wyłomu do pewnego pomieszczenia. Zabijają wtedy paru wrogów, ale reszta z nich zostaje zaalarmowana i z cichej akcji nici. Dochodzi do otwartej wymiany ognia. Na szczęście Walkerom udaje się wszystkich zabić. Wtedy bracia wpadają na trop żołnierzy Federacji, ale muszą ponownie przejść do działania po cichu. Widzą wtedy duży oddział wroga. Logan ponownie łączy się z kamerą zamontowaną na kamizelce Rileya i pies wyrusza zobaczyć, co się dzieje. Wtedy protagoniści widzą coś ciekawego. Na pewnej przyczepie zauważyli człowieka o imieniu Rorke, który torturował członka Duchów (amerykańska jednostka specjalna) Ajaxa. Wtedy Rorke powiedział do swoich ludzi, by wszystko przenieść do bazy Charlie, oraz że "operacja powrót do domu odbędzie się zgodnie z planem". Bracia nie wiedzieli jeszcze co to znaczy, ale musieli już ruszać na spotkanie z członkami Duchów. Kiedy tam idą, atakują ich dzikie zwierzęta, a szczęście żołnierze, z którymi Walkerowie mieli się spotkać ratują ich z opresji. Następnie wszyscy idą dalej. Po drodze napotykają paru wrogów, lecz udało się im z nimi uporać. Potem wszyscy udali się do miejsca zwanego "Bazą Charlie", którą był opuszczony stadion baseballowy.